Ostatnie Wpisy »

Jakość towarów.

Ostatnio przekonałem się, że jakość produktów do wyposażenia łazienek pozostawia wiele do życzenia. Tłumaczenie może być jedno. Dobre akcesoria łazienkowe to duże koszta produkcji, co z kolej pociąga za sobą wysoką cenę detaliczną, a więc niższy popyt.

A więc oszczędza się na jakość oferując dozowniki mydła, lustra łazienkowe, umywalki i wiele innych rzeczy za pół darmo. Niestety dopiero klient przekonuje się, co tak naprawdę sobą reprezentują te wszystkie produkty. Sam się o tym przekonałem wielokrotnie. Cieknące krany, strzelające wężyki powodujące zalanie łazienki, czy choćby spadające półki.

To wszystko można by jakoś sobie wytłumaczyć i po prostu nie kupować tego więcej, ale problem ma drugie dno. Takie rzeczy niosą za sobą zagrożenie, a przecież prawie każda łazienka to łazienka dla dzieci, spadająca półka czy inne niebezpieczeństwo jest szczególnie dla dzieci dużym zagrożeniem.

Nie wiem, ale to już chyba norma, że produktom ze sklepów nie można wierzyć. Chyba tylko mydelniczka jest bezpieczna. Inne rzeczy trzeba oglądać z każdej strony i uważać, co się kupuje. Czasami nie warto oszczędzać i szukać okazji, taniej okazji. Warto czasem dopłacić, ale mieć pewność, że produkt, który mamy jest trwały i bezpieczny w użytkowaniu.

Chińskie produkty.

Czy w każdym supermarkecie branża akcesoria łazienkowe musi być w znacznej części związana z produktami chińskimi? Zauważyłem, że tak jest w chwili, gdy zawiodłem się na paru rzeczach kupionych do swojej łazienki.

Pierwszym produktem, który zmusił mnie do zastanowienia była metalowa mydelniczka, która rozpadła się po paru tygodniach użytkowania. Zastanawiałem się po tym, w jakim celu takie coś pojawia się w sprzedaży. W końcu tak się nie powinno dziać z czymś, co kosztuje kilkanaście złotych. Potem było lepiej.

Dozowniki mydła kupione w promocji: dwa w cenie jednego okazały się być nieszczelne, nadawały się tylko do wyrzucenia, no chyba, że ktoś lubi umywalkę, na której są plamy mydła w płynie. I tak jest z wieloma rzeczami. Kosztują niewiele, ale przedstawiają sobą jakość poniżej krytyki. Czy to jest trwały trend? Jedyną rzeczą, z chińskiej fabryki, którą w tej chwili zdecyduje się kupić są dekorację dla dzieci, pozwalające ozdobić łazienkę.

Tak, żeby było wrażenie, że jest to łazienka dla dzieci. Mam nadzieję tylko, że te dekoracje nie są z jakichś rakotwórczych materiałów, bo to, że się nie rozpadną wiem. Po prostu nie ma takiej fizycznej możliwości. Chociaż znając przemysł z tamtych stron świata raczej pewien tego nie powinienem być.

Łazienki sprzed lat.

Ostatnio w sieci trafiłem na ciekawą stronę związaną ze stroną producenta z branży akcesoria łazienkowe. Przedstawiała ona szeroko pojęty temat łazienki sprzed wielu lat. Muszę powiedzieć, że z wielkim zainteresowaniem oglądałem to, jak wyglądały łazienki dwadzieścia czy trzydzieści lat temu.

Ten wspaniały, design PRL-u kiedyś był przecież normalny, a dzisiaj trochę szokuje, czasem odrzuca. Mnie tak na marginesie bardzo interesuje. Ta epoka miała w sobie coś magicznego. Z ciekawostek zauważyłem okropne plastikowe drobiazgi do łazienki, każdy mniej ładny od poprzedniego. Najgorsza była mydelniczka w kolorze lila róż, w komplecie z biało czerwonymi imitacjami płytek na ścianach. Coś niesamowitego, że to kiedyś się komukolwiek podobało.

Ale cóż, takie rzeczy podobały się wiele lat temu, w końcu moda się zmienia, myślę, że za jakiś czas kogoś innego będzie szokować to, co teraz jest modne teraz. Za dziesięć czy dwadzieścia lat ludzie na pewno będą ze zdziwieniem oglądać kabiny prysznicowe, dozowniki mydła czy inne rzeczy. Ciekawe jak zareagują na takie cuda jak łazienka dla dzieci, tak modna w dzisiejszych czasach. Może wtedy oni będą się śmiali z tego, czym my się zachwycamy teraz.

Dziwne kabiny prysznicowe.

Nie wiem czy nie jest przesadą to, co widzę ostatnio w łazienkach domów moich klientów. Pojawiają się coraz częściej wspaniałe kabiny prysznicowe pełne dziwnych patentów. Kabina z hydromasażem przestała być czymś nietypowym.

To normalne, że panel prysznicowy umożliwia przestawianie kierunku i siły strumienia wody, to normalne też, że w kabinie jest miejsce na akcesoria łazienkowe. I to jest wygodne, w końcu zawsze można postawić jakiś szampon do włosów, może stanąć mydelniczka albo dowolny inny przedmiot. Ale przesadą dla mnie są kabiny mające wbudowane dozowniki mydła w płynie, radioodbiorniki, wentylatory i masę różnych udogodnień.

W końcu jak długo trwa prysznic? Pięć minut? Najwyżej dziesięć. Czy konieczne jest w tym czasie słuchanie radia? Ale producenci takich wyrobów nie biorą tego pod uwagę, w końcu ważna jest nowość, którą można sprzedać za odpowiednią cenę. Ale śmieje się, że łazienka z takimi wynalazkami to nie łazienka dla dzieci. W końcu tak skomplikowanymi urządzeniami żadne dziecko nie będzie umiało się posłużyć. Czasami widząc takie cudeńka sam mam wątpliwości jak to uruchomić, i sprawić żeby poleciała woda. A jak sprawić, żeby poleciała woda ciepła lub zimna, według życzenia nie mam kompletnie pojęcia.

Powered by WordPress and Motion by 85ideas.