Ostatnie Wpisy »

W trakcie wykonywania pracy u klienta często odwiedzam łazienkę. Zleceń wykonuje dość dużo, dlatego mam pełen przegląd łazienek, sposobów wystroju, mody na akcesoria łazienkowe i tego typu rzeczy. Podczas kilku takich wizyt rozglądałem się ze zdziwieniem po łazience zastanawiając się czy łazienka musi być symbolem luksusu? Rozumiem użyteczność połączoną z chęcią korzystania z firmowych, dobrych rzeczy, ale czasem jest to przesada.

Rozumiem, kabinę prysznicową z radiem i oświetleniem, sam nie czułbym potrzeby włączania radia podczas kąpieli, ale skoro ktoś lubi to, dlaczego nie? Ale nie pojmuje na przykład tego, że na umywalce stoi mydelniczka za pięćdziesiąt złotych. W czym ona jest lepsza od tej za złotych pięć? Podobnie dozowniki mydła. Po co komu mydło z dozownikiem za kilkadziesiąt złotych? Kompletnie tego nie rozumiem.

Hitem jednak dla mnie jest ostatnio, to, co zobaczyłem w naszej stolicy. W domach, nazwijmy to bogatych, gdzie łazienek jest więcej niż jedna urządza się coś takiego jak łazienka dla dzieci. Widząc to po raz pierwszy nie uwierzyłem, że to jest możliwe. Ale cóż, dobra sytuacja finansowa pozwala nie tylko na takie zbytki. Chociaż swoją drogą nie jest to tak do końca zły pomysł. Ma w sobie jakiś urok. Podsumowując powiem, że wolę bogate domy z bogatymi łazienkami od innych, mniej zamożnych. I oby tych bogatych domów było coraz więcej.

Łazienka w bloku.

Z racji wykonywanej pracy odwiedzam w mieszkaniach klientów wiele łazienek. Są oczywiście lepsze i gorsze, ale widzę, że większość łazienek w blokach to bliźniaczo podobne pomieszczenia. Różnią się wyłącznie kolorem, może jeszcze akcesoria łazienkowe w każdej z tych łazienek sa inne. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ i bloki są bliźniaczo podobne do siebie.

Czasem sam się śmieję z siebie, gdy u klienta w łazience chcąc umyć ręce odruchowo sięgam przed siebie i tam rzeczywiście stoi mydelniczka. Jestem w tej łazience pierwszy raz, ale co z tego skoro wcześniej odwiedziłem piętnaście albo i więcej takich samych? Jednak czasami spotyka mnie zaskoczenie. Ludzie, którzy mają odrobinę inwencji twórczej, z łazienki w bloku robią naprawdę cudowne pomieszczenie, w którym chce się być.

I nie jest to pomieszczenie różniące się wyłącznie wystrojem czy sposobem, w jaki sa zawieszone dozowniki mydła. Te pomieszczenia kompletnie różnią się od tego, co można spotkać w bliźniaczych mieszkaniach sąsiadów. Pamiętam choćby kabiny prysznicowe w miejscu wanien, czy przestawione ścianki działowe powiększające pomieszczenie. Spotkałem nawet takie cuda jak łazienka dla dzieci.

Oczywiście nie wyłącznie dla dzieci, w bloku trudno mieć dwie łazienki, więc korzystają z tej samej i dorośli. Ale wystrój pozostaje typowo dziecięcy. Jednym słowem jak się chce, można i z łazienki w bloku zrobić mały pałac.

Marża na produkty.

W trakcie ostatnich zakupów w sklepie o wszystko mówiącej nazwie: akcesoria łazienkowe, zastanawiałem się czy marża na tego typu produkty jest wynikiem mniej więcej stałym czy wynikiem czasami dziwnych decyzji konkurencji?

Do tego sklepu trafiłem przez absolutny przypadek. Poszukiwałem kilku rzeczy do swojej łazienki, między innymi marzyła mi się nowa mydelniczka a najlepiej komplet wraz z kubkiem na szczoteczki do zębów plus jakieś dozowniki mydła. Dozowniki, ponieważ zawsze stosuje zasadę, że jeden stoi na umywalce a drugi na półce w kabinie prysznicowej. A więc poszedłem do miasta szukać odpowiednich rzeczy.

Ogromnym zaskoczeniem była dla mnie rozbieżność cen takich samych produktów w różnych sklepach. Nie wiem, jak jest cel windowania niektórych cen do niesamowicie wysokich poziomów. Liczenie na naiwnego, który kupi komplet łazienkowy za sto złotych w sytuacji, gdy w sklepie obok kosztuje on o połowę taniej? Chociaż sądząc po tym, że sklepy tej branży z reguły istnieją na rynku wiele lat, jakieś obroty generują. A więc naiwnych nie brakuje. Cóż, samo życie.

Ja swój komplet kupiłem w atrakcyjnej cenie. Bo sklep był bardzo ciekawy. Asortyment zaskakiwał, zauważyłem nawet, że łazienka dla dzieci to nie bajka. Można kupić elementy do takiej łazienki, co dla mnie jest sporym zaskoczeniem. Ale to nie temat dla mnie, na razie cieszę się ze swojego zakupu. Na inne zakupy w sklepach tej branży przyjdzie jeszcze czas.

Nieładna łazienka.

Są dni, gdy zastanawiam się, czy łazienka zawsze musi wyglądać jak przypadkowe, nieciekawe pomieszczenie? Mam okazję obserwować wiele łazienek z racji wykonywanej pracy zawodowej. Owszem, wiele jest takich, które mogłyby służyć za wzór czystości i dobrego smaku. Eleganckie akcesoria łazienkowe, ładne płytki na ścianach i na podłodze, wszechogarniająca czystość, błyszcząca mydelniczka.

Jednym słowem wzór łazienki. Na takie obrazki aż miło spojrzeć. Świadczą o tym, że gospodarz domu dba nie tylko o to, co ludzie widzą, ale również o to, co przez większość czasu widzi tylko i wyłącznie on. Niestety muszę powiedzieć, że w niektórych miastach moich okolic są to obrazki bardzo odosobnione. Często jest dokładnie odwrotnie. Obraz łazienki jest obrazem po prostu tragicznym. Nie mówię tutaj o wyposażeniu, w końcu nie każdego stać na firmową kabinę prysznicową, czy płytki z tak zwanej górnej półki.

Mówię o rzeczach prostych. O zachowaniu elementarnych zasad higieny przejawiających się choćby w tym, że dozowniki mydła są umyte i napełnione, że nie ma obaw przed dotknięciem czegokolwiek, ponieważ jest to po prostu czyste. W końcu często to jest również łazienka dla dzieci, więc higiena powinna być tym bardziej zachowana. Ale tego po prostu nie ma. I to są przykre obrazki. Mam nadzieję, że w mojej pracy zawodowej będzie ich coraz mniej.

Powered by WordPress and Motion by 85ideas.